środa, 14 lipca 2010

Szpinak ze śmietaną

Z burzy był tylko lekutki deszczyk, który wyparował zanim spadł na rozgrzane ulice.
Zamiast machać żelazkiem, zasiadłam do Gada. We wtorek dalej można pedałować w wyścigu Tour de Fleece.

Ale u mnie cienko z czesanką. Turkusu mam już na sweter wystarczająco.
Wzrok padł na nici moherowe com je dostała od Gackowej!
Obok nich na szpuli nić bawełniana z wiskozą leciutko lśniąca.
A moher nie tylko na berety się nadaje. Dawniej wzięłabym te mohery we dwie lub trzy nici na szydełko.


Ale dzisiaj do pracy mam Gada!

Najsamprzód uplotłam dwie nitki moheru i jedną bawełny (słabowity seledyn) w jedną nić. Potem odwinęłam na kłębek i dołożyłam jedną nić moheru i metodą 2ply złączyłam w całość.


Tak naprawdę, to ja nie wiem ile jest tych "ply".
Wg mnie 2 - bo splatałam dwie nici, jedna co prawda złożona z trzech, więc może mam 4ply????
Mądry niech się wypowie, a ja z ufnością przeczytam i do serca wezmę.

Dlaczego nie splotłam najpierw jednej nici np z moheru, a potem z bawełny+moher? Chciałam uzyskać efekt lekkości i nie gładkiej nici.
Ta jedna nitka na wierzchu jednak dodała "polotu". Jasna nitka nie wybija się za bardzo. Całość niesamowicie przypomina szpinak ze śmietaną, taki domowy, z ogródka.
Bardzo lubię szpinak, chociaż mi na nery szkodzi.

Tradycyjnie policzyłam metry, ale już nie wiem ile mam, nie zapisałam.
Drugi taki motek i będzie na lekki sweterek lub bluzkę z długimi rękawami.

18 komentarzy:

  1. wciąż robisz rzeczy, które przerastają moją inteligencję, cholibka, interesujące to!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulcia, Ty się dobrze czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Toż to wymieszane nici tylko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale to zawiłe co piszesz, dobrze że są zdjęcia to chociaz wiem,że nici piękne są ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ply się nie znam to Ci nie pomogę ;) Wiem tylko, że cudna włóczka wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pięknie Ci to wyszło :)
    Do "ply" liczysz wszystkie nici pojedyncze i nieważne,że wcześniej je połączyłaś.
    Masz zdecydowanie 4ply :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och Fanaberio, tom w domu!
    Tak sobie pomaluśku poprzyswajam wszystkie terminy. Dziękuję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie tak samo sobie pomyślałam jak wyjaśniła Fanaberia: ply to ply.
    Szpinak na świeżo jest pychowaty..... A ze śmietaną też zacny. Ale jakoś nie umiem sobie żadnego dziergadełka wyobrazić z niego. Cóż, ułomność wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia pojęłam. Tekstu nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A dyć prosto napisane. I Fanaberia rozwiała wszelkie wątpliwości - 4 ply to 4 ply! Jasne?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jasne :-DD
    Tylko co to jest to ply???

    OdpowiedzUsuń
  12. skręt jednej nici w jedną stronę :)))))
    albo czesanki, albo tasiemki :))))
    ply jest w całej przyrodzie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Skręt nici i tasiemki przemawia do mnie.
    Ale skoro ply jest w całej przyrodzie, to niby JA TEŻ SIĘ SKŁADAM Z PLY???

    OdpowiedzUsuń
  14. Taaaaaa, kiszki np skręcają się w ply :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Z głodu jak sądzę, a nie fizjologicznie :-DD
    Więc od dziś będę mówiła, że nie jestem głodna tylko cierpię na PLY!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze możesz powiedzieć, że plyoza złapała. Lub plypatia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Plypatia! Kupuję! :-DD

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...