Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Odnowa

Mąż sobie wyliczył, że moja lista odczynników do oczyszczenia z kleju i lista farb i innych dupereli przekracza jego budżet.
Pojechał do marketu, zamówił płyty, w piątek złożył:


Oczywiście nie uzgodnił ze mną ani zmiany wymiaru, ani koloru, ani położenia uchwytów.
Kolor bym wybrała biały, mogłaby być płytsza a dłuższa, uchwyty miały być na górze.
Nie dopilnowałam.
Zapytał w jakiej odległości od boków - to pokazałam trzymając pięści u góry drzwiczek, a Pan Mąż zgodnie ze swoją logiką obniżył.
Nie będę doszukiwać się wielkiej urody, skrzynia jest pojemna, ma przez jakiś czas pochłonąć sporo rzeczy.
Pan Mąż spisał się na medal i jestem mu wdzięczna. W nagrodę zabrałam go na koncert niedzielny i wystawę kancjonałów.

Ponieważ  regał w owym zakątku jest biały - to teraz on mi nie pasuje.
A poza tym nie znoszę otwartych półek i wymyśliłam zamykaną szafę na przydaśki.
Pan Mąż nie chce na razie słyszeć o skręcaniu nowego mebla tylko mami ukrytą komnatą pod nawisem sufitowym. A dokopać się do niej zamierza jak wiosna się rozszaleje.
Ja bym chciała poukładać i w końcu pochować ten bałagan, bo nawet piękne pudełka to dla mnie chaos.
Chyba sama skręcę, potrafię też te sztuczki, ale moim dziełem jest tylko mała szafka w przedpokoju. Dużych płyt nie utrzymam. Może uda mi się gdzieś taką dość wąską znaleźć w komisie lub na śmietniku :)))
Pojęczę jeszcze po Świętach przy spodziewanej wypłacie.

Nie jeden raz pisałam o tym, że lubię prasować.
Odnowiłam więc swój najczęściej używany sprzęt w pracowni. Dla mnie to podstawa przy szyciu.
Deska dostała pokrowiec z pięknego materiału od Wróżki, zawiera on detale w turkusie i czarny też będzie w małej ilości w pokoju.



Do uszycia tunelu wykorzystałam sztuczną koronkę, która idealnie marszczy się i jest wytrzymała. Nie usuwałam starego pokrowca, tylko obcięłam tuż przy kancie, to dodatkowa warstwa zamiast nowego wkładu z pianki.


Na rękawnik (mała deska do prasowania rękawów i małych elementów) nie szyłam nowego pokrycia, bo było niezniszczone, ale uszyłam pokrowiec zapinany na guzik, a uchwyt służy do powieszenia deseczki chociażby w szafie czy z boku szafy.


Moje żelazko ma dodatkową płytę zastępującą prasowanie przez szmatkę.
Zawsze się poniewierała. Już ma rysę, a wcześniejsza nawet zagładzie uległa.
Ten pokrowiec przedłuży jej los, w środku jest plusz frotowy.
Pętelka pozwoli zawiesić w konkretnym miejscu.


Ale mam również specjalną szmatkę do prasowania :) i jak ją schowałam w szufladę ze skarpetami to nikt jej nie mógł namierzyć. Toteż malutka torebeczka mieści złożoną siateczkę, a całość po zgięciu w pół mieści się na górze deski, trzyma się tam doskonale, nie wypada.


Żeby wesoło było to właśnie wczoraj moje najlepsze na świecie żelazko się zepsuło, muszę do speca oddać i korzystać z innego, więc  szmatka będzie w użyciu bo stopa dodatkowa nie pasuje.

Ale to już przeszłość. Coś nowego robię.
Wspomnę jeno, że sprzędłam zieloną wełenkę do końca i czeka w motkach, "uszyłam" Pastuszkowi strój godny do występu na jasełkach, Teściówce natentychmiast poszerzyłam marynarkę z podszewką, a Synusia Teściówki pognałam do pralni z temże odzieniem, bo Mamusia nie zobaczy i nie doniesie, a strzepywanie paprochów niewiele da..
Mężowi jeszcze z piktogramów wytłumaczyłam ikeowskich jak ma lustra powiesić, co nie obyło się bez milutkiej awanturki o moje wszystkowiedzenie.
Ja tą bitwę wygrałam. :) Synuś świadkiem!

Teraz maszyna ma pierwszeństwo, ale jeden golfik dziecięcy też skończony.
Trochę mnie telepią pomysły Rodzicielki Męża, ale nie da mi rady!
W końcu ja z mamutów.....

A poza tym koło środy dowiaduję się, że to piątek! Wy też tak macie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...