niedziela, 26 lutego 2012

Przy sobocie po robocie

Kasia zakończyła teorię w jednym szpitalu i teraz kolejne dwa tygodnie udziela się praktycznie w innym:


W chińskim szpitalu nie ma 14 piętra, bowiem ta liczba wymawiana brzmi jak " Idź do piekła". Przeszkadza to chorym w dojściu do zdrowia :)
Po 13 jest 15 i wszyscy są zadowoleni.








Ma swoje zdanie na temat poszczególnych Profesorów, a ten należy do faworytów.

Jak do tej pory tylko jeden pacjent jej uciekł.
A to dlatego, że jak zobaczył Kasię to zdążył krzyknąć, że on ma krzywe nogi, nieobcięte paznokcie i dlaczego akurat jego ma nakłuwać taka dziewczyna i że on się wstydzi :)))

A po pracy ..... w miasto!
Biedny Hoan poświęcił się i dzielnie tłumaczył zawiłości chińskim ekspedientkom.


Potem został zastąpiony przez Grace, bo któż jak nie Baba - Babie potrzebna!
Qipao to się szuka w salonie sukien ślubnych!

Kasia w Polsce jest S, ale w Chinach litościwe ekspedientki pokazują jej zestawy dla osób L!
Ciekawam, czy burczą pod nosem jak to jedna moja znajoma....- Gdzież ona się tak upasła?!?!?

9 komentarzy:

  1. Świetny reportaż z zainteresowaniem czytam i oglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma Twoja córcia mnóstwo wrażeń.Sto lat temu, gdy byłam w Singapurze, trafiłam w ichnim domu towarowym na piętro z akcesoriami dla dzieci.Ale moje pierwsze wrażenie było: "wariaci, mają akcesoria dla lalek".
    Dopiero widok dziecka ( na oko 6-cio miesięcznego), które biegało, uzmysłowił mi,że to dział dziecięcy. Ja się tam obkupywałam w sklepach hinduskich, ich "L" było jednak zbyt małe.Fajnie, że Ona na bieżąco Ci wszystko "donosi".
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na Twoje relacje od Córki.
    Przeżywa dziewczyna przygodę życia, oby miała ich w życiu więcej;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysyła regularnie wieści, z cenzurą maleńką :)
    Zaskoczyły ją rozmiary Chinek, napisała, że mają piękne twarze, bardzo regularne rysy, piękne włosy, w sklepach nie ma kremów brązujących - wszystkie chińskie elegantki wybielają twarze, im bielsza-tym ładniejsza.
    No i ta kruchość i drobność - bardzo szczególna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem tu pierwszy raz i aż mi mowę odjęło. Pozdrawiam tyle z siebie wykrzesam i pędzę czytać dalej...

    OdpowiedzUsuń
  6. No rzeczywiście, upasione masz dziecię straszliwie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. no jakby o siebie dbal toby i wstydzic sie nie musial ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bryzeida - witam Cię serdecznie!

    Sylwka - no spaślak, nie da się ukryć!

    Jadziu - no bo zawsze do dziewczyn pito: Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia i godziny :)))
    Teraz na Chinka padło!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...