sobota, 29 maja 2010

Sklep Kaszmir - problem

W sklepie Kaszmir nabyłam włóczki.
Są fajne kolory Alminy, a po ostatnim dzierganiu jestem fanką tej bawełny.
U Laury są też ręcznie przędzone włóczki urugwajskie, bardzo ciekawe.

Nabyte - Sonatka na bluzkę, Almina na letni sweterek, Ashen - chusta lub coś innego.


No i mam problem z Kaszmirem!





























Wyobraźcie sobie - jego właścicielka Laura, poproszona o 3-5 cm wełny Kashmir nr 26 celem podglądu koloru bezczelnie, zamiast poszukać nożyczek i odciąć ten kawałek daje mi cały kłębek!!!!!!

:)))))))

Niesamowita kobieta, a przesyłka mimo powodzi na drugi dzień u mnie! Nawet dychnąć nie da i znów gna do następnych robótek!

No i mam problem z "kashmirem"!


Laura ma wiele włóczek, ale tego typa miała ostatni motek. Cudo! Kolor boski!
Ja z tego kłębka wyczaruję śliczny szal, ale.....
może ktoś ma ten kolor i nie bardzo wie na co mu, i leży biedna wełenka, i mole ją zjedzą?????????


JA JĄ ODKUPIĘ!!!!!
KOCHANE, SPRAWDŹCIE CZY MACIE KASHMIR NR 26, POTRZEBUJĘ 30-40 DKG NA SWETER.
Donosy na innych mile widziane :)))))

Tego koloru w żadnym sklepie internetowym nie znalazłam, naziemne we Wrocławiu przelecę, ale teraz nie mam jak z braku czasu i niedługo z braku mnie na miejscu bo jadę sobie na kilka dni.

Lauro, bardzo dziękuję za podarunek!
Jesteś kochana, bardzo się cieszę z tego kłębka, ale uparcie poszukam reszty, dopiero jak nie znajdę to zrobię szal.

Zapraszam i Was na zakupy do Kaszmiru.
Polecam osobiście wszystkie bawełny i włóczki wiskozowe, a te ręczne - nie da się opisać. Sam urok. Moja jest popielata, 1ply, nitka cienka, ale robota będzie się posuwać bo wełna jest puchata i bardzo miękka.
Chodzi mi jeszcze po głowie, aby ją podbarwić bardziej w kierunku nafty lub zieleni, kolor wyjściowy jest jak dla mnie troszkę za spokojny i nobliwy. Ale samo macanie jej daje mi radość życia.
Te kolory urugwajskich bardzo mi się też spodobały: Caki i Grape.

Ciekawe jak wygląda w robocie ta wełna, ja ją mam pierwszy raz w łapach.

7 komentarzy:

  1. Kankanko - u nas Kaszmir jest w paru sklepach "naziemnych' - sprawdzę ten Twój odcień... POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Eguś, zobacz, proszę i daj znać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łomatko...normalnie się zaczerwieniłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czerwień się! Biznesu nie zrobisz jak wszystko oddasz!
    Z drugiej strony - dobro wraca! Zawsze to sobie powtarzam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tenho muita saudade de ti!!!!!!
    beijo
    necca

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach ta nasza nieznośna, kochana Laurka... :-)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...