wtorek, 22 lutego 2011

WPI - wraps per inch i navijanka o navajo

Na najmniejszych przekładniach Laluni z merynosa 18 mic uzyskałam (jak na mnie) cienką nić, specjalnie zaczęłam robić taką, bo chcę ją potem zapleść w technice navajo.

Technika navajo na razie jest mi obca, poza jednorazową próbą skręcenia tak włóczki fabrycznej.
Uzyskałam na tej próbnej włóczce za mocny skręt, więc jakiś błąd popełniam. Ale to nic, włóczek mam dużo to w między czasie poćwiczę.
W międzyczasie popatrzę na navajo Basi Fanaberii i motki w dorobku u E-wełenki. Polatam też po blogach i pooglądam u innych Mistrzyń.

Póki co na szpuli mam taką nić

WPI to ilość okrążeń nici zawarta w jednym calu.
Zrobiłam więc sobie "wupiniomierz" z kawałka tektury i okręciłam nitkę 65 razy.
Dokładnie 63, ale tam są luzy więc sprawiedliwie patrząc te dwa okrążenia powinny wejść. Uznałam, że jest 65 i tej wersji się będę trzymać :), zdjęcie można powiększyć do policzenia.

No i mam dylemat, czy iść dalej tą drogą, czy sobie odpuścić.
Wzięta w palce nić trzykrotnie jest cienka. Merynos to puchata wełenka, która może się rozpulchnić, a moja nić nie jest bardzo skręcona, więc trochę tego ciała mam nadzieję nabierze.
Ale jeśli nie, to nic mi navajo nie da, chyba będę musiała ją w 4ply dać, aby to było przyjemniejsze w robocie. Ufarbowałam tej czesanki pół kilosa.

Proszę o poradę, czy pleść tak dalej cienko i czy navajo jakoś da ciała tej wełnie - czy np zrobić tą nitkę taką cienką, a drugą grubszą i puścić to w 2ply i na dodatek dołożyć jakieś yarn arty po drodze?

A może takie cienkie navajo zrobić na chustę czy szal z 10 deko, a resztę uprząść grubsze?
Lub zdjąć to ze szpulki i po prostu prząść grubsze do navajo?
Tylko jakie grubsze? Ile tych WPI?
Tak na druty 3,5 mniej więcej, żeby się nie narobić

Kolorystyka tej czesanki to Wielki Kanion Kolorado lub Pustynia Simpsona, w zależności od sposobu jej uprzędzenia, przy navajo wyjdzie Kanion... a mnie przy tych dylematach navajo naviał humor. Co robić?

PS. Lalunia jest bardzo wywrotna, lekkie puknięcie jej z boku powoduje chęć wywrotki i mój kręgosłup nie strzyma takich nagłych akcji ratowniczych. To tak na marginesie obserwacji Laluni. Poza tym sprawuje się grzecznie.

27 komentarzy:

  1. Przepraszam, czy tekst powyżej pisany jest po polsku? Bo ja rozumiem ale nie rozumiem. Dziwadło jakies ze mnie chyba. No nic, i tak lubie Cię czytać. Z rzeczy pokazanych bezbłędnie zidentyfikowałam matę do krojenia patchworków. Ostatnie zdjęcie kojarzy mi się z płuckami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tosiu - :))))) mój chłop jak zobaczył w garze tą czesankę to samo rzekł z nadzieją na pierogi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, język nam dziwaczeje niestety.....ale prząśniczki wiedzą i rozumią wsio!

    OdpowiedzUsuń
  4. nic Ci nie poradzę, za dużo możliwości podałaś :P
    czyli taki komentarz bez sensu :/
    tyle tylko Ci powiem, że od wczoraj wieczora ciagle myślę o navajo (na wrzecionie), filmików stosownych znalazłam nieco i też próbuję kręcić na fabrycznych resztkach.
    buziak:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Basia mi zasiała taki zamęt z tym navajo..... takie to u niej ładne....

    OdpowiedzUsuń
  6. no, a mi myslisz, że kto zasiał... jeszcze potem u Kocurka widziałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja podbnie jak Maryna mam wątpliwości jakiego TY języka używasz. Niby po Polsku, a jakby w narzeczu plemion pierwotnych głęboko afrykańskich!

    OdpowiedzUsuń
  8. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.

    To już się Tuwimowi zdarzało.....

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle dylematów na raz, za dużo jak na mnie. Tyż nic Ci nie poradzę. Ale chociaż oswajam się z nowym nazewnictwem, ha.

    OdpowiedzUsuń
  10. No Tuwima to ja ogarniam, bo mieszaniną germańską to cudo stworzył. Ale to Twoje pisanie... Aż mi się łysy grzbiet włosem najezył!

    OdpowiedzUsuń
  11. No tak mi najszybciej było..... człek nasiąka....

    OdpowiedzUsuń
  12. Ata - miszczostfo, mię też się najeżył, a mięto grozi, po kursie mię początek tej gwary grozi!!!
    Lalunię przywiązać proszę - co się będzie mała rzucać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Laluni dam na odlew jak będzie fikać, bom dziś wnerwiona i ruchy mam nieskładne.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj Mamuś - jękłam byłam bo nie zrozumiłam nic. No i co mi po aprrovalu Sponsora na prodżekt timeplan, scope, budżet i gołehed na implementację oraz diplojemnt jak po polsku nie kumam?

    OdpowiedzUsuń
  15. Aploszku - no co nie kumasz... pytam czy nie za cienko? Na navajo.... oczywiście....

    OdpowiedzUsuń
  16. No matematycznie jakby biorąc to 65 dzielona na 3 to circa ebałt 23 WPI, to cienko czy grubo?

    OdpowiedzUsuń
  17. Poszłam Ci ja się zresetować na koncert Agi Zaryan,a tu tu takie dylematy :)
    Anuś, navajo nawet na cieniutkiej niteczce,nie bardzo się potem nadaje na zwiewne ażury. Można oczywiście zrobić wzór ażurowy, pamiętać jedynie trzeba, że niteczka jest znacznie mniej elastyczna i nie da takiego efektu jak nitki typu :lace.
    Jeśli mogę Ci coś poradzić to zrób 10 - 15 dag 2ply na szal - w łaczeniu niteczka dostanie objętości znacznie więcej niz w navajo - a resztę przerób jako grubsze i właśnie na navajo. Będzie fajne na czapki i grubsze chusty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Profesur skomętował - i wszystko jasne:D

    OdpowiedzUsuń
  19. No toż na nogi stanęłam.
    To ja tego warianta nie przerobiłam, żeby te 65 wpi (nie wyrażam się) na lace dać po normalnemu. Dam tylko częstsze przejścia kolorystyczne, nawinę faktycznie 10 deko i będzie cacy, a resztę na navajo....
    Ale się też zmartwiłam, że ono usztywnia.... ale merynosa to chyba nie na kamień. Zastosuję lekki skręt. Na sweter to zaplanowałam.

    O matko, we łbie szumi od pomysłów, idę chyba spać bo rano psa odmoczyć o 6 muszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu,
    nie, nie - nie usztywnia.
    Wełna będzie jedynie odrobinę mniej elastyczna niż 2ply. Mało tego, tę różnicę poznasz dopiero w blokowaniu.W dotyku i na laika oko bedzie,że tak powiem " pewniejsza" Idealna na swetry, idealna!
    Jak zobisz taki lekki fingering ( np. na 3) będzie miodzio :)
    Dziewczyny wykorzystuja navajo nawet na skarpety ( chcą mieć te paseczki z kolorów),ale jak kiedyś słusznie zauważyła Jagienka, taka wełna jest mniej odporna na ścieranie niż klasyczne 3ply i w skarpetach wiadomo puści szybciej.
    Ale to też żaden kłopot.Bez problemu można przeciez dorobić sobie nową stopę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie to wszystko brzmi, chociaż niewiele z tego zrozumiałam (mimo wypitej już porannej kawy) ;)).
    Też Ci nic nie doradzę, ale pomysł Basi-Fanaberii, żebyś to cienkie przeznaczyła na szal lub chustę, a resztę zrobiła grubsze na sweter bardzo mi się podoba :).
    Czy tej Twojej Laluni nie można jakoś przymocować do podłoża? Zaczynam się obawiać o Twój kręgosłup - zdecydowanie szkoda by go było:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ranek mądrzejszy od nocy.

    Z tej cienizny będzie 2ply. Reszta będzie w navajo, uprzędę grubsze. Tylko jeszcze w "fingeringu" się poobracam, bo nic mi to nie mówi - instynktem czuje, ze mowa o skręcie....

    Basiu, to mnie pocieszyłaś, że navajo nie kamienuje. Nie mam ochoty po prostu nudnego 2ply robić, bo to nie fabryka tylko z każdą czesanką muszę poeksperymentować. A navajo będzie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Frasiu - ja po prostu muszę się nauczyć koło niej ruszać, tak jak nauczyłam się szurać nogami idąc do kuchni, bo zawsze pies mi lazł pod nogi i dwa koty. Więc szuraniem ja je jak spychacz uprzatam :)
    Lalunia w pracy jest poważna i nie fika, tylko jak ją się z boczku popchnie to zamiast zamortyzować- obraża się i leci na pysk.

    OdpowiedzUsuń
  24. jako ze ja kompletnie nic a nic w tej dziedzinie nie kumam, to wypowiem się tylko do koloru bo mnie takiego w te mrozicha potrzeba, cieplutki aż gęba się śmieje sama, ot i co :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor na czesance to jedno, a na nitce zupełnie inne, kocham właśnie te niespodzianki. W tym urok i zagadka, czy efekt końcowy będzie miły.
    Podejrzewam, że na fotkach zbyt to czerwone wyszło, raczej przeważa kolor beżowej cegły, choć beżu jako koloru mało w tym wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...