wtorek, 26 lutego 2013

Resztki zielonej najstarszej

Miałam zrobić  kapcie, które bardzo spodobały mi się u VioliS.
Jednak kiedy chwilę pomyślałam to i rozum wrócił, a z nim pomysł, by panowie sami sobie ozdobili papucie.
Chyba by mnie wzrokiem zabili za zajączki :)


Sami wymyślili ozdoby. Ilość i rodzaj oczek nie podlegała w zasadzie dyskusji, poza narzuceniem starszemu limitu, bo ten chciał po 3 oczka :))). A przecież kapcie nie mają długiego żywota i nie nadążę z kupowaniem tych ócz ślicznych!


Zielone są młodszego zucha i tu jest właśnie koniec mojej najstarszej wełny :). Starszy ma mieszankę wełny i akrylu w granacie.
Oczka są klejone klejem szybkoschnącym, buźki wyszyte grubą włóczką.






Powstały jeszcze dwie pary wg mojego sposobu robienia, czyli w sumie 8 kapci.
Pierwsze kapcie zostały oddane dzieciom do domu, bo mi na ucho powiedziały, że nie mają.
Drugie zostają u mnie na czas ich wizyt. Na jakąś chwilę wystarczą :)


A paputki wg Violi się zrobią później dla Alutki i Saszki.
Będą kicaki jeszcze! Nie odpuszczę sobie tej przyjemności!

24 komentarze:

  1. Rewelacyjne :-)
    Wspaniałe masz wnuczęta :-) Cudowną jesteś babcią :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. bombastyczne - sama miałam takie - wspominam je z wielkim sentymentem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszko - a ja jako dziecko nigdy :))), na starość mi Ata zrobiła baletki :))))

      Usuń
  3. fantastyczne, Aniu!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nataszko - nic się u mnie nie zmarnuje :)))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Aniam1009 - cieszę się, że się podobają!

      Usuń
  5. Wspaniałe kapciuszki!Mi teściowa też takie zrobiła i uzywam ich do spania bo mi nogi marzną....Pozdrawiam...))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzisiu - ja nawet rękawiczek na ręce nakremowane nie zakładam, bo i tak w środku nocy jestem goła - całe życie mi gorąco, w skarpetach bym się upiekła :)

      Usuń
  6. Pomysł z oczami (zwłaszcza tymi pojedyńczymi) super! Jak ufoludek z bajki o Baranku Shaun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bryzeido - potem się zestarzeją i będą chcieli po dwa oka :))

      Usuń
  7. faajne :) najfajniejsze te cyklopki :) chociaż ten bez ust też niezły :) mają chłopaki fantazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kartce mi rysowali uśmiechy.

      Usuń
  8. Super są! A mnie się podoba jeszcze jedna rzecz. Widać, ze chłopaki maja fantazję i co ważne nikt tej fantazji nie hamuje, brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu Trikado - a bo to najfajniejsze jak młode łebki sami wymyślą :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy sposób robienia kapci, chętnie kiedyś skorzystam :) Ja zrobiłam córci miesiąc temu, ale przody wyszły za płytkie i spadały dziecku z nóżek...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - to obdziergaj szydełkiem dokoła i zabuduj w ten sposób.

      Usuń
  10. Hihihi! Kapciujemy obie, jak widzę :-DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz Ata, że oni wszystkie pary zabrali do domu???? I ja znów muszę kapcie dziergać?????

      Usuń
    2. Hyhyhy! Nie dziwię się!
      A oczka chcesz? Będę w hurtowni na dniach jak coś, to mogę rzucić okiem w kierunku oczu ;-D

      Usuń
    3. Ócz na oczka nie rzucaj, bo jeszcze mam. Wszak cyklopy były :)). Ale jakby lateks do niefruwania był to bardzo, bardzo :)

      Usuń
    4. Kochana! Między innymi (zamówieniami) jadę po lateks :-)
      Jakieś winszowania co do ilości i ew. kolorów?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...