sobota, 7 lipca 2012

Organizer i rożek

Organizer na łóżeczko uszyłam z tkaniny bawełnianej z  Ikea w pięknym kolorze zbliżonym do ściany przy której mieszka Alutka. Z racji oszczędzania wzroku brak tu miśków, serduszek, ptaszków.
Jedynymi ozdobami są ściegi maszynowe. Całość organizera to 50/61 cm, trzy piętra kieszeni rozmaitych.


Organizer uszyty już po powrocie Malutkiej ze szpitala, a wcześniej powstał pikowany w serca kocyk-rożek, który ma funkcje pełnić rozmaite. To zwykłe dwa kawałki bawełny z ociepliną w środku i spikowane. 


Teraz już Alusia z niego korzysta i wdzięczy się na nim do nas za każdym razem:


To już tydzień, jak mieszka w domu ;). Zdążył odpaść kikut pępuszka, zdążyła zniknąć żółtaczka, zdążyła przytyć nasza Kruszyna. 
Sama jest cud prezentem, ale dostała takie wspaniałości od Niesamowitej Wróżki Włóczkowej, które wywołały łzy wzruszenia i wiele radości. Bardzo dziękujemy!!!! To wszystko takie śliczne!!!!


Kiecka, gatki, bodziaki, sweterek i kocyk onieśmielają młodą Mamę, która to bez szaleństw przygotowała wyprawkę. Ale Alusia jako grzeczna dziewczynka nie zniszczy i z radością odda kolejnemu Skarbowi jak wyrośnie.
Hafty chyba Babcia zarekwiruje na patchworek, bo cudne one i muszą być praktycznie wykorzystane.
Alutka bardziej pokocha je dotykając niż oglądając na ścianie. Haftowanym obrazkom dziecięcym wiszącym na ścianie mówię NIE. Jeden jakiś może wisieć, ale reszta do łapek dziecka!

- Prawda? Giligiligili.....oj tiutiutiu....laluńko nasza!!!!!!!
:)))))))))))))))))))


Nie miętolimy Alutki, ona lubi być sama, nie wyje i nie domaga się uwagi non stop.
Lubi się rozwalić w wyrku, nie potrzebuje szmatki, pieluchy, ciasnoty. Lalka na fotce ćwierćwieczna :)



Babcia wieczorem leci na koncert, który to dalszym ciągiem moich prezentów :)


Ale wcześniej plony z ogródka pozbierać przy pomocy moich kochanych Hunów, którzy mieszkają u nas od jakiegoś czasu - bo bezdomni :)))

Mama już ma gorset, zakupiony, wcześniej wymierzony, zatwierdzony bezwzględnie przez enefzet.
Nie obyło się bez kilku podejść, ale sprawa już zaklepana na amen.

Kota zaprzestałam codziennie nosić na kroplówki, bo zrobiło się kocie Spa i ani lepiej ani gorzej.
Uznałam, że 14-letni kot ma prawo czuć się gorzej,  powarkiwać jak stary dziadyga, dostawać łakocie poza kolejką. Należy mu się uwaga i reakcja na cierpienie, ale jeśli zwierzę ma normalne objawy starości to godnie ma żyć. I tyle.

Upał dobrze na mnie działa, chociaż dłużej przy 30 i ponad w cieniu w domu to ciężko spać.

Pies wykąpany, zabezpieczony na kleszcze obróżką, która to u mnie najlepiej się sprawdza i przy okazji podam patent na wytrzepywanie sierści po kąpieli:
Robimy sobie basseta :)




Psiulowi nakładamy koszulkę zanim opuści próg łazienki, jest szansa, że otrzepie się z wody ubrany i trochę nam roboty ujmie :). Zaraz ubranko po otrzepaniu ściągamy!

Chwilowo czasu znów brakło na wizyty i gadanie po blogach, pora to zbioru plonów, remontów i zjazdów rodzinnych. Chyba to są wakacje. Nawet nie chce mi się nigdzie jechać. 

60 komentarzy:

  1. Sama nie wiem, co mnie bardziej rozczula - widok Alutki w sukienusi czy Bajtka w koszulce ;-)

    Upały straszne, poza domem bym ich nie przetrwała. A na wakacje się nie wybieram, większość życia spędziłam w blokach, nie narzekam, podobało mi się. Ale teraz mam ogród, drzewka, owoce, psy padające na trawę ze zmęczenia... niby czemu mam się tego pozbawiać. Może kiedyś, jak bardzo zapragnę, ale chwilowo zbyt mi dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilko - Bajtuś był co najmniej skonfudowany :))))

      Urlop - otóż właśnie, wypoczywajmy tam gdzie chcemy, a nie gdzie mus :)

      Usuń
  2. Ale piękne maleństwo - tffffu przez lewe ramię - piesek uroczy że tak pozwoli się ubrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książko - nie dziękuję bo jeszcze jej się odwidzi :)))). Pies wzięty znienacka to nawet nie wyczuł zamiarów pańci.

      Usuń
  3. matko Aniu az sie poplakalam jaka ta kruszyna sliczna. patent na baseta zabieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko - koszulki miałam na mycie klatki schodowej odłożone, aż dziw jak je można lepiej wykorzystać. Na spaniela z kudłami idą dwie najmniej, trochę w ręcznik powycierałam i poleciało na podłogę zanim wpadłam na pomysł. A to wszystko że ręcznik był całkiem mokry i chciałam psa wytrzeć tymi starymi koszulkami.

      Usuń
  4. Alutka prześliczna, lalunia z niej prawdziwa A w sukienusi wygląda jak maluśka księżniczka. To,że nie jest absorbująca to świadczy o jej zdrowiu. Niech się Wam nadal tak się świetnie sprawuje. Upały mnie wykańczają, zupełnie mi nie służą.W ich efekcie leżę najczęściej pokotem i czytam. Zero aktywności, nawet nie koralikuję!!! Bajtuś wygląda bajecznie w koszulce. Z moim po kąpieli to było łatwiej bo mniejszy,poza tym kąpałam go w brodziku i
    natychmiast gdy wykąpałam zaciągałam dookoła zasłonę,a on się trzepał. Potem zawijałam w olbrzymie prześcieradło frotowe, a potem suszyłam suszarką, co bardzo lubił.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś anabell- mój boi się suszarki i cierpi w jazgocie. Czasem się obawiam, że zaatakuje suszarkę :)
      Nie mam pojęcia kto tego psa wychowywał za młodu...ech!
      Alutka fajna jest, udała im się!

      Usuń
  5. Alutka jest cuuuuuuuuuuuuuudna!!!pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko - dzięki! Mam nadzieję, że jej to nie minie :)

      Usuń
  6. Rozplynelam sie jak galaretka w cieply dzien. Alutka w kiecuni...jejku, alez ta Dzidza jest slodka, slow brakuje, sposob na basseta dokonczyl dziela, czyli jestem rozplynieta na amen.
    Moj pies jest za duzy na koszulke a najgorsze, ze lubi otrzepac sie nie tylko po kapieli ale tez po spacerze, zanim go "przetre". Mam wtedy sciany do polowy w kropki.
    Troche zazdroszcze Wam upalow, u mnie jest po 17 stopni i pada niemal bez przerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violico - upały dobra rzecz, ale one nawet na mnie ciut za długo :)
      Na większego psa to tylko frotowe prześcieradło z gumką :))))

      Usuń
  7. Mała cudna dama w sukieneczce ma szczęście, że się latem urodziła i bez opatulania może swobodnie fikać nóżkami. Przybornik rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - no, jak lato to się fajnie bryka girkami ;)

      Usuń
  8. Księżniczka Alutka słodka, do schrupania.
    Sposób na basseta stosowałam czasem, jak mieszkałam w mieście, teraz kapią się moje "bassety" w stawku i otrzepują do woli na dworze.

    Coś mi się widzi, że nie przyjedziesz do Doliny, przynajmniej do września. Ale może się mylę. Serdecznie pozdrawiam

    P.s.
    Owce ogolone już. Masz jakieś życzenia w związku z tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko - niczego tak w życiu nie kombinowałam jak tylko tego, nie ciesz się za szybko! :)))))

      Łowieczki gołe???? No wiesz, ja to bym się wytarzała w runie....

      Usuń
    2. A czy inni też mogą mieć jakieś nieśmiałe życzenia? :-D

      Usuń
  9. Ależ Alutka maleńka jest! Dobrze że jest taka spokojniutka, Rodzice mają chwilę oddechu :)
    Bajtek słodki ale jakiż smętny w tym podkoszulku. Dobrze że to tylko chwilowe.

    Gratuluję że dobrze znosisz upały. Jesteś jedyną osobą jaką znam która dobrze się czuje w takich piekielnych temperaturach.


    Jak wrażenia po koncercie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś Aploszku właśnie idę, konczę odpowiadać i zaczynam ślepia malować po drodze kombinując dokąd dojechać i auto zostawić coby po nocy samotnie z Rynku nie isć. No chyba, że chłopa poderwę nocką :)swojego- sprzed telewizora :))))

      Usuń
  10. Ach jejku jaka słodziutka kruszyna :)) A psiak w koszulce mnie po prostu rozbroił ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu1009 - on by też wolał sukienkę!

      Usuń
  11. Cudna ta Wasza Mała Księżniczka a śpi snem sprawiedliwego!!! co za luzzzz:)
    Twoje szyciowe prace oczywiście jak zawsze świetne i przydatne.
    Bajtek pocieszny, choć minę ma nieco zbolałą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza- bo cierpi straszliwie, dotąd mógł po suficie latać, a teraz pańcia sposoby wymyśla.....

      Usuń
  12. O jejku, ależ ona cudn! zazdroszczę szczerą zazdrością, może i mnie kiedyś takie cudo się trafi...A babcia Ania tez o zdrówko ma zadbać...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trikado - jak inni zdrowieją to i mnie lepiej, ale faktycznie czas na mnie, dzięki za przypomnienie!

      Usuń
  13. Ślicznie to babciu Aniu wyszykowałaś:)) i Alinka słodka jak malinka jest dziewczynka:)) o już z upału mi się rymuje....pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta - mnie się od początku rymuje Malutka-Alutka, czyli coś na rzeczy :)))

      Usuń
  14. Babcia brawo, organizer pierwsza klasa a i rożek super :)
    Prezenty cudne. Co do haftów to też uważam, że lepsze na pledzie/poduszce/kołderce byle nie kurzołapy na ścianie ;) (szkoda tylko, że szyć nie umiem żeby wprawić w ruch swoje przekonanie :P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś - już Ty nie gadaj tylko szyj, zdolna jesteś kobita!!!!

      Usuń
  15. Księżniczka w prawdziwej sukience wygląda jak księżniczka :))) Pozycja, w jakiej śpi świadczy o tym, że jej dobrze i bezpiecznie :)
    Swoją Kajcię (też spanielka, tylko czarna z dalmatyńczykowatym śliniakiem) też ubieram w tiszerta. I wtedy też ma taką samą minę jak Twój psiulek. A ostatnio robię ją co ok. 3-4 miesiące "na ogarka". Strzygę u fryzmastra na króciutko. I jest super. Nie ma rozczesywania kłaków, co oszczędza jej bólu, bo ma chore stawy.
    Aniu, nie znam się na strzyżonych wełnach. Ale ten fryzmaster psi to mój kolega, więc jeżeli chcesz, to mogę Ci zbierać u niego ściętą wełne z psiaków różnych ras - tych miękkowłosych. Mówiłaś, że przędłaś sierść z Bajtka. Dlatego Ci o tym mówię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - ja nawet mam spec maszynkę dla psa, z grzebieniami do skosów i ten mój rudy zagryza, tylko uśpić i wtedy można go ostrzyc maszynką.
      Podcinam nożyczkami tłumacząc głupowi i leci mi na tej czynności cały dzień.
      Wełnę bajtusiową mam tylko z wyczesków, z uszu, tą mięciutką sieść, co i tak się robi drapiąca po uprzędzeniu, ale wiesz co, to może być hardcore - bardzo chętnie zobaczę jak się przędzie i jak zachowuje sierść innych psów. Jeśli możesz to jestem chętna na taki eksperyment :))) serio!!!!!

      Usuń
    2. :) no, tak se pomyślałam, że to Cię ruszy :) Zatem jutro pogadam z kolego fryzmastrem, i niech zostawia kudły. Jak się uzbiera, to dam Ci znać, i pójdom via Wroclaw .

      Usuń
  16. Cudnie wyglądacie z Alutką na tym zdjęciu :))
    Organizer super - na pewno będzie bardzo przydatny. Rożek zresztą też :).
    A dobrego samopoczucia w upały zazdroszczę - ja je źle znoszę i z utęsknieniem czekam na ochłodzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frasiu - nie po to w zimie marudziłam, by teraz na słoneczko narzekać, ja w upał mam werwę i nie zasypiam na stojąco. Właśnie pole truskawek nasadziłam. Wcześniej skopując ugór z chwastami. Nosi mnie.

      Usuń
  17. Anonimowy7/7/12 14:16

    Alutka wygląda ślicznie w sukienusi, panna jak marzenie. Pozdrowienia i całusy dla wszystkich a Alutkę całuję wirtualnie w czółko.(xhafx)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach xHaftix - Mama Alutki to pilnie będzie garderoby potrzebować, bo zdaje mi się, że rozpusta będzie! Ale faktycznie, sukienusia to sukienusia. I mus róż do upojenia, a potem będzie czarno i w glanach :)))

      Usuń
  18. O matulu... Alutka cudna i to, co Babcia dla Niej zrobiła również.
    Aniu, niech się wszystko udaje :)

    Przepis na psa.... REWELACYJNY! Że ja go nie znałam, jak miałam psa...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu - też nie znałam i mordowałam się z owczarkami poprzednimi :)))
      I te koszuliny miały schody umyć. Teraz już od razu dwie na raz i trzecia na wykończenie i luzik :)))

      Tak po cichu to czekam na dorośnięcie do wełenki :)))))

      Usuń
  19. Och Ty szczęśliwa Babciu!:-))
    Alusia to prawdziwa lalusia!

    Jakby Bajtek wiedział, że koszuli nocnej publicznie go na pośmiewisko wystawiasz, to by się obraził na całe życie! ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszuli nocnej nie posiadamy Ato!!! Jeno takie giezła :)))))))

      Ojtam, ojtam, zaraz i tak ktoś z ligi może mi nakopać za znęcanie się nad psem i ograniczanie mu wolności!

      Usuń
  20. Maleńka cudowna, zawiąż jej czerwoną kokardkę na rączkę!!!
    Organizer doskonały, szkoda,że takiego nie miałam jak Lideczka się urodziła.
    Niech maluszek rośnie na potęgę...
    dobry sposób na ostudzenie czworonoga.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - ja sama o tych kokardkach dla swoich dzieci zapominałam ;))), ale tu powiedziałam o kokardce przy wózku!!!
      Dzięki za życzenia, przekażę niebawem!

      Usuń
  21. Cudna ta Wasza Kruszyna, i do tego pięknie wyposażona. A pomysł z koszulką dla psiny świetny - odgapię przy najbliższej kąpieli. Mamie zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - gdzieś trzeba te klamoty upchać, a mieszkanko na razie mikre :)
      Mama szczęśliwa, w gorsecie jak hrabina się czuje i już farb szuka do malowania bo może siedzieć, dzięki Sylwuś!!!!!

      Usuń
  22. Anonimowy7/7/12 22:14

    Ja sie poddaje! No przeciez godzinami mozna patrzec ,a czasu brak.Pozdrawiam z upalneeeeeeeeeeeeeeego Rzymu.Mam tez nadzieje ,ze zadne burze ni ulewy........,bo gdzies czytalam ,ze i grad i peknieta rura i.... godlesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godlesiu - ja to pacze i pacze czy mi znów deszcz dachowy chałupy nie zalewa, bo majstry tylko silikonem dach pouszczelniali i co burza to ja tylko lustrację prowadzę, bo chyba czas na odmalowanie :))))

      Grad Wrocław na razie omija, malutki leciał, autka całe!
      Godlesiu kochana jak ty o wszystkim wiesz i pamiętasz!!!! Buziaki!!!!

      Usuń
  23. Kochana Alutka jest śliczniutka i taka szczęśliwa:)
    organizer bardzo praktyczny:))rożek też pięknie się prezentuje :)
    czekam na relacje z koncertu:))
    Bajtuś pięknie wygląda w tej koszulce ,my zawsze mieliśmy problem gdy nas psiak chciał się otrzepać po kąpieli i jakoś nie wpadłyśmy na taki pomysł, a teraz naszej suni już nie ma od kilku lat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domiś - dzięki, patent na psa zapamiętaj bo nie znasz dnia ani godziny jak Ci synuś przyprowadzi :))))

      Usuń
    2. nie zarzekam się ale chyba tutaj w Anglii mi to niegrozi ,piesków bezpańskich to ja tutaj niewiduję a póki moja mama i teściowie żyją to niewyobrażam sobie podróży(1450km) z psem:(

      Usuń
  24. Alice taka słodziutka, że zaczynam troszkę żałować, ze samych chłopaków mam ;-) Nic to, poczekam na wnuczki ;-P . a Maleńka niech się zdrowo i spokojnie chowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantusiu - no to se poczekasz ze dwie dekady najmniej. Toć to można zapomnieć na co się czeka. Ty rób swoje własne!!!!!

      Usuń
    2. Dzięki, postoję, poczekam ;-P . Ja mam dobra pamięć, a drugich bliźniąt ryzykować nie będę. No i wiek już nie ten, że o innych "przeciw" nie wspomnę ;-)

      Usuń
  25. Teraz to Ty ale będziesz miała dla kogo szyć i dziergać :)))

    Ja psa kąpie na dworze, więc niech się otrzepuje do woli, ale wcale się nie dziwię, że tylko z uszu sierść do wełenek wyczesujesz, bo psin piękne te uszyska ma i sierść na nich. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justunko - jak ma uświnione to nie biorę, tylko czystą sierść, może być zakurzona, ale wszelkie kołduny wycinam. Z reszt psa fajny kolor ale włos za sztywny, tylko ten puch jest ok. Ale teraz podcięłam jakieś 4 cm na lato, zawsze chłodniej :))))
      Myślę, że na mnie też czeka dom z łąką, gdzie psy się będą kąpać bez koszulek. Tak sobie myślę,że to byłoby najfajniejsze!!!!

      Usuń
  26. rozu nie cierpie :/ a ta "laleczka" jest cudna gdzie taka mozna kupic ;) kocham spaniele to psy z temperamentem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu - spaniel każdy ma coś do powiedzenia, jeszcze nie trafiłam na takiego całkiem posłusznego, bo u nas sąsiedzi wielbią cockery i mamy ich na podwórku osiem! Każdy temperamentny :))))

      Usuń
  27. Noo, sukienki od samego początku dziewuszki noszą, piękna Lala z Alutki, drobniutka jeszcze. Widzę Aniu,że ściegi nowe wykorzystujesz, piękny pledzik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, po to je mam, by powyszywać, poozdabiać póki się chce :)
      Dzięki!

      Usuń
  28. jakże jej ślicznie w tej sukienusi!!!! Urocze, usmiechniete stworzonko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia - już uśmiecha się do nas prawdziwie! Spokojna jest i zadowolona.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...