niedziela, 10 czerwca 2012

Wrzeciono

Już mam opanowane i pracę na nim i splatanie w 2 ply.
Ta nitka to tylko na początku taka gruba, zaraz będzie pajęczyna!
:)))
Moje wrzeciono tak wygląda i zdaje się, że rozpoczynam poszukiwania ideału dla siebie.
To będzie też zajęcie dla małżonka, który bardzo lubi drobne prace w drewnie.


Nie da się ukryć, że to tak samo wciągające jak kołowrotek. Będzie się kręcić!

Spotkałyśmy się w ilości sporej, w umówionym miejscu, prawie pod jaworem :) stanowiąc atrakcję turystyczną dla spacerowiczów.
Usłużni panowie wraz z ochroną dostawili nam ławki w koło i zaczęłyśmy przygodę z wrzecionem!







Basia wspaniale przygotowała wstęp dla osób dopiero rozpoczynających przygodę z wełną, ale wszyscy słuchali z wypiekami na twarzy. Obejrzałyśmy rozmaite próbki, gatunki wełen,  mieszanki, kilka kształtów wrzecion i się zabawa zaczęła!
Basia pomagała każdemu, komu trzeba było, chwaliła, pokazywała, tłumaczyła.
W pewnej chwili policzyłam: pań było 22, a panów satelitów zaciekawionych 3!

Jak dodam, że na spotkanie dojechała Kryniafu i Rogata Owca, Zosia i nawet Laura telefonicznie to będziecie wiedziały, że było super!!!!!!!

Od Basi dostałam taki cud kamień z Normandii, jakie oni te plaże muszą mieć piękne!!!!!



A do Francji pojadą te kokoszki, które są w zasadzie pierwszym, większym szyciem na Janince.
Basiu Fanaberio - jeszcze raz Ci dziękuję za wszystko!


Ja jeszcze oprócz spotkania ze wszystkimi mogłam nacieszyć się Krysią , która dojechała do nas znad morza i chociaż chwilkę mogłam ją mieć jako Gościa.
Cudowna postać, możecie mi zazdrościć!!!!
Kolejna Osoba w moim życiu poznana dzięki blogom!
Ależ to był cudny dzień!

48 komentarzy:

  1. Tyle wrzecion w jednym miejscu... to musiała być zabawa! Ja z moim co najwyżej przejeżdżam przez Wrocław, ale to lepsze zajęcie niż krzyżówka na podróż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosa - mi na razie radio za głośno miesza :))) ale będę je zabierać w różne miejsca!

      Usuń
  2. Zazdrościmy, i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak było :)))Super spotkanie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonka - niesamowite są Dziewczyny!

      Usuń
  4. Byłam i potwierdzam, że spotkanie było udane:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - bo taka banda fajna była!

      Usuń
    2. Żałuję, że się spóźniłam, bo trochę pewnie mnie ominęło. Ale taki to już los mamy:) A banda fajna jak najbardziej!

      Usuń
  5. No i fajnie, szkoda tylko, że same zgrabne nóżki widać :D

    Kamyczek i kurki też pikne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo siedziałyśmy w koło, a wrzeciono z czesanką to każda co ma bloga pokaże :))), niektórzy to nam filmy kręcili, będą lada chwila w głównych wiadomościach i jutubie :)))

      Usuń
  6. Podpisuję się pod YarnAndArt:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę, i spotkania bo takowe są świetne... i wrzecioowania... też ostatnio chodzi za mną... może kiedyś opanuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataboh - jak się chce to wszystko jest do osiągnięcia, człowiek wymyślił to drugi jest w stanie pojąć.

      Usuń
  8. Bom dia Anna!
    Estou tentando entender este trabalho. O que faz? Um beijo grande
    Necca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Necca - aprendi a trabalhar no eixo :))))

      Usuń
  9. ale wam zazdroszcie a ja tu sama jak pionek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko - to jak sobie poczytasz tu i tam na blogach to jakbyś z nami była!!!!

      Usuń
  10. Ooo, swoje nogi rozpoznałam. Szłam trochę z obawami, nie lubię pierwszych razów, ale było super. Dziewczyny okazały się bardzo sympatyczne,
    a Basia, skarbnica wiedzy, niezwykle ciepłą osobą, dzięki niej trzy godziny upłynęły nie wiadomo kiedy.
    Kankanko, cieszę się bardzo, że miałam przyjemność Cię poznać. Toś Ty taka drobina, a jak wielkie masz serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muna - ja się strasznie mocno cieszę!!!! Byłam tak podekscytowana, tak pochłonięta tym wrzecionem, że w sumie mało pogadałam!!!!

      Usuń
    2. Ekhm,...drobina to ja byłam.... jeszcze niedawno....

      Usuń
  11. Tez zazdroszczę. A co! Wproszę się na kawę (albo i zaproszę ;-) ) i będę molestować o wskazówki :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena- Ty to masz luzik: Mówisz-masz! Spotkamy się i już!

      Usuń
    2. Z przyjemnością :-)

      Usuń
  12. Było cu................dnie. Daleko ale dla takiego spotkania i w Takim Towarzystwie i z Takim przewodnikiem warto, warto, warto ...
    Dziękuję Aniu za wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu - czemu ja tak Wariatów kocham?????? Jesteś cudowna!!!!

      Usuń
  13. Było wspaniale. Dziewczyny! Dziękuję za fantastyczne popołudnie. A Nasza Fanaberia - Maestra prawdziwa. Pozdrawiam serdecznie. Wreszcie mam internet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łowca - jakbym wiedziała, że będziesz to bym dla Cię coś na spotkanie już przywiozła. No trudno, poczekasz...

      Alem rada!!!!!

      Usuń
  14. O kurczaki! Ale ekstra! Potwierdzam - Laura zazdrości jako i ja, bo mi esesmanem nadała :-DD
    A to Twoje wrzeciono wygląda trochę jak takie coś kuchenne do ucierania. Da się na tym prząść??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ata - jest czego zazdrościć!

      A moje wrzecionko to najprawdziwsza mątewka , vel kołotuszka, vel kwyrlejka, vel kwyrlok! Prawdziwe narzędzie kuchenne!

      Usuń
  15. Ale Wam tam dobrze było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz! Kiedy te trzy godziny przeszły - nie wiem!
      jakby był kibel bliżej to byśmy do nocy siedziały!

      Usuń
  16. Spotkania craftowe są zawsze bardzo udane, bo schodzą sie ludzie nadający na tych samych falach, pozatym jest twórczo, a to robi dobrą atmosferę.
    Poznanie osoby którą zna się z blogowania, mmm fajna sprawa, doświadczyłam nie raz tej przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - ja zawsze, kiedy poznaję kogoś znanego z bloga, z kim mi się dobrze gada, pisze, nadaje to to samo mam w realu! ja mam ogólnie szczęście do Ludzi!

      Usuń
  17. Potwierdzam to, co piszą wszystkie uczestniczki. Było wspaniale. Teraz pozostało tylko ćwiczyć. :) Zosia

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś internet mi szwankuje. Przepraszam za nadmiar komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu - bardzo się ucieszyłam, że byłaś!!!! Musimy sobie powtórzyć takie spotkanie, aby nagadać się do woli!!!!

      Usuń
  19. No to spacerowicze mieli używanie. Szkoda, że tak daleko, bo przędzenie nęci i kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale niektórzy to nawet poznali, że my z Krysią to na spotkanie z wrzecionem, mimo, że pochowane miałyśmy w torbach!

      Usuń
  20. Z tymi zdjęciami - kolega nafocił, ale cóż z tego, jakby każdego trza pytać, czy wolno po necie puszczać, nogi bezpieczniejsze, aczkolwiek też swoje rozpoznałam:))) za kilka dni pewnie coś i ja wkleję, ale to raczej wrzeciona i mnie w roli głównej, bo inni może sobie nie życzą siebie oglądać u obcej baby na blogu:)) było super - określenie Basi - Maestria - jest strzałem w dziesiątkę:) ...teraz na Pragę 29 września:))) grupować po 4 w auto i .... :) A Dorota super opisała Kankankę, od razu wiedziałam która to:) hehe... szkoda, że samej Doroty nie mogłam spotkać będąc we Wro.....

    OdpowiedzUsuń
  21. Magda - super, że Cię poznałam, ale to zdecydowanie za krótko było. Mus powtórzyć! Moje zdjęcie jakby można było to bym obejrzała na mailu :), jak jest oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ania to coś na pierwszym zdjęciu (jestem nie w temacie tkania) wygląda podobnie jak taka moja drewniana łyżka, łyżeczka nawet, którą moja mama lubi mieszać ciasto na naleśniki.
    Więc jakbyś takie coś chciała to napisz proszę - chętnie Cie obdaruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aeljot - to jeszcze do tkania daleka droga :), najpierw to trzeba sobie nici zrobić, a to urządzenie to oczywiście mątewka z kuchni!
      Dzisiaj mi Małżon kupił w leklerku zestaw mątewek za 12 zł i właśnie je według moich wskazówek uzbraja w haczyki, dociąża, kombinuje, a ja nadzoruję i sprawdzam jak które się kręci ;))))

      Usuń
  23. Tylko to moje nie ma wystającego drucika-kółeczka (ale dziś niegramatycznie piszę, przepraszam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś - dobre Słoneczko - nie trzeba mi nic :)))) Ale jak trafisz na zabytkowe, stare, dziwne, prawdziwe to daj cynk!!! :)))

      Usuń
    2. Jak gdzieś wypatrzę to będę o Tobie pamiętać :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...