piątek, 20 sierpnia 2010

Takich kilka słów

Gdzieś w świecie mieszka Domma.
Bywam u Niej często na blogu.
Ciepło bije od tej dziewczyny. Domma robi śliczne rzeczy. Jej prace noszą jakiś spokój w sobie.

Kiedy wróciłam ze swoich wakacji do pustego domu, wtargałam bagaże i otworzyłam pocztę zobaczyłam list od Dommy! Zawiadomienie o wysyłce do mnie takiego woreczka!


Sama wyszyła i uszyła kilka takich dla wybranych czytelniczek!
Podziwiam staranność i dokładność, woreczek ma atłasową podszewkę i kolorystycznie dobrany troczek do haftu. Haft oczywiście to dzieło Dommy.

Jest na tyle pojemny, że zmieści kłębek i druty lub szydełko lub haft, a na tyle mały, że wejdzie do torebki i można nawet w przerwach mieć zajęcie. Właśnie pomieściła białą Sonatę.

Dla mnie jednak najpiękniejszy jest list.
Tak ciepłe i dobre słowa trafiły akurat na moment mojej chwilowej depresji. Czytałam je kilka razy i przeszło!
Jakże w doskonałym momencie je miałam.
Było mi na tyle źle, że nie mogłam ani pisać na blogu, ani zawracać głowy rodzinie nad morzem, ani dzwonić do nikogo też nie miałam siły.
Nic się nie działo - ot, takie dni! Ale same wiecie, że nieraz duperela potrafi nas do łez doprowadzić.
I chociaż to czysty przypadek, to utrafił idealnie!

List jest dla mnie, z bardzo ważnymi dla mnie słowami, więc zachowam jego prywatność. Noszę go jednak złożonego w małej torebce foliowej w swojej torebce.
I sięgam po niego. I czytam.

A teraz czytam prawie codziennie, bo po chwilach smutku bez sensu mam teraz prawdziwy problem i sił potrzebuję.
Nie mogę jeszcze nic napisać, ale idą zmiany, a nie będzie bezboleśnie.
Mogę czuć się bezpiecznie przy mojej Rodzinie i takim liście!

20 komentarzy:

  1. Piękny prezent dostałaś ale widzę, że słowa wsparcia zawarte w liściku są dla Ciebie ważniejsze. Doskonale Cię rozumiem ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Izo, bardzo piękny list dostałam - odręczny! I chociaż Dominika nie znając mych akuratnych smutów trafiła idealnie pod serce z tymi słowami.
    I potem można je nagiąć do większych kłopotów, wiedząc że jest tam daleko Ktos- kto cię lubi.

    Im więcej znam Was z netu, tym bardziej jesteście mi bliższe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dziś to chyba nietypowy wyraz troski - odręczny list - tym bardziej godny szacunku,
    też chciałabym taki list otrzymać!

    Fajne jest to, że połączyło nas zainteresowanie rękodziełem - to coś ponad podziałami społecznymi i politycznymi!
    więc cieszę się każdym nowym postem:)
    pozdrawiam i życzę pogody ducha:)

    *kurwus!!!
    ten mobilny internet z orange doprowadzi mnie do szału chyba zaraz ...

    OdpowiedzUsuń
  4. o... Aniu... taki odręczny list, z lubieniem w środku to skarb... wiem, bo sama mam taki... od Ciebie :))
    cieszę się razem z Tobą, ze aniołowie zadbali, by potrzebne słowa trafiły do Ciebie we właściwym momencie....

    a za rozwiązanie kłopotu, cokolwiek by to było, trzymam kciuki... posyłam dobre myśli... utulam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny prezent. Na pewno dostać list, taki zwykły, pisany odręcznie co teraz jest rzadkością. A jeśli jeszcze wnosi ważne i miłe dla nas słowa to ma jeszcze większą wartość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, oj jak mi się cieplutko zrobiło!
    Aeljot - ten list jest wartosciowy, fakt, mało już ręcznie ze znaczkiem piszemy do siebie, zalatanie, maile, blogi.... to wszystko już ma inny wymiar, tego nie można "copy-past". To chwila niepowtarzalna.

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja również jestem jedną ze szczęściar posiadającą woreczek od Dommy!
    List też mam. Bardzo ciepły i wzruszający :-)
    No i co ważne - odręczny! W czasach, w których jak piszesz epistolografia to sztuka zapomniana, taki list to rzecz niepowtarzalna i z duszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ato - i jak tu nam czasem długopisu lub pióra brak! I jaka to wielka frajda dostać coś takiego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie, że frajda! Wszystkie listy, które dostaję od dziewczyn z okazji candy, czy wymianek przechowuję skrzętnie i często do nich wracam. Bo one są takie... MOJE! :-)

    Zaobserwowałam u siebie dość niepokojące zjawisko - zaczęłam bazgrać jak kura pazurem! Wprawdzie nigdy nie pisałam kaligraficznie, ale jakoś to wyglądało. A teraz przez erę maili, gg itp charakter pisma mam tak okropny, że często sama nie mogę siebie odczytać!
    Dlatego też zmuszam się do pisania protokołów w pracy odręcznie, chociaż na kompie byłoby szybciej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam kilka stylów, inaczej piszę szybkie notki w pracy, inaczej kiedy wolno i spokojnie, inaczej kiedy mi źle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tak miałam. Ale teraz niestety wszystkie sprowadziły się do tego stylu pospiesznego na szybkie notatki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. take gesty sa naprawde bardzo mile,nizaleznie od zawartosci :) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny woreczek! A listy to nietety teraz rzadkość, tym bardziej cieszą.
    Trzymam kciuki, by wszystkie troski prysły!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Niby kilka słów, a mają wielką wartość :)
    Aniu, trzymam kciuki za to, by wszystko ułożyło się jak najlepiej. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  15. re ile kartek - jeszcze 12 sztuk: 4 w tym rzędzie i jeszcze caly rządek nastepny. Pozdrawiam . Listy mam sprzed 20 (dwudziestu) lat i czasem czytam. W ręcznym pismie jest ukryte sercei charakter. To miłe , ze masz też taki wspaniały list.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały prezent i jak bardzo utrafiony. Cos z tymi listami jest bo ja tez przechowuję wszystkie moje listy, i te od męża i od przyjaciólki serdecznej. Mam nadzieję, że Ci się wszystko ułoży jak najlepiej i trzymam za to kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny prezent :) a wartość odręcznie napisanego listu jest teraz cenniejsza niż kiedykolwiek, właśnie dlatego że stajemy się pokoleniem copy/past.
    Aniu, uściski, niech się poukłada wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana ciesze sie ,ze prezent sie spodobal i ze pomoglam choc bylam nieswiadoma problemow:)
    Dziekuje za reklame i tyle cieplych i milych slow na temat mojej osoby:))
    Kochana jestes bardzo,ciesze sie ,ze znam choc tylko wirtualnie taka swietna osobke jak Ty:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki, żebyś dała sobie radę w trudnym momencie... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu - dla rozluźnienia zapraszam do zabawy. Szczegóły u mnie na blogu :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...