poniedziałek, 31 maja 2010

Pożegnaliśmy Siwą

Po tęczy poszła dalej Siwa. Odeszła od nas o 21.
Już biega po innej ścieżce.


Nie cierpiała, zgasła.
Była bardzo kochana.

12 komentarzy:

  1. Mały kochany szczurek. Tak trudno się pogodzić z tym, że życie naszych czworonożnych przyjaciół trwa krócej niż nasze. Jeszcze gorzej jest chyba, kiedy zwierzę zostaje samo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję.

    To była wyjątkowa istotka. Z racji urody i charakteru. Wydawała się bardzo dzielna, ale rasy szczurów chyba nie powinny przekraczać pewnej granicy. Złe geny ją "zjadły".

    Tym bardziej jest nam smutno - bo druga przylepa Hasia ma zaawansowanego nowotwora i leczenie polega na dawaniu jej radości w ostatnich chwilach i wypatrywania początku boleści, po to, aby chyba humanitarnie pozwolić jej pójść za Siwą.

    Siwa miała zostać z nami, martwiliśmy się czy przyzwyczai się do samotności po Hasi.
    A tymczasem, cóż napisać.... żal po prostu... mimo mikrego ciałka była Osobowością.

    OdpowiedzUsuń
  3. napewno w swiecie szczurkow bedzie bardzo szczesliwa

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze, że nie cierpiała ...

    OdpowiedzUsuń
  5. probowalam wczesniej napisac ale cos mi sie nie udalo...
    smutno:((mialam kiedys myszke i psa ...obu juz nie ma:( czlowiek przyzwyczaja sie szybko a potem dlugo teskni
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy3/6/10 21:25

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimie, takie śmieci to ja wywalam, wybacz mały głupi człowieczku.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...